Marcin Marusiński

radca prawny

Specjalizuję się w prawie cywilnym i gospodarczym. Reprezentuję konsumentów w sporach z instytucjami finansowymi. Posiadam duże doświadczenie procesowe.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się!

Przełomowy wyrok TSUE! To koniec z odsetkami od kosztów kredytowych

Marcin Marusiński24 kwietnia 2026Komentarzy (0)

Wyrok TSUE w sprawie C-744/24 z 23 kwietnia 2026 r. jest tym, na co od miesięcy czekali kredytobiorcy, prawnicy konsumenccy i — choć z innych powodów — zarządy banków.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jednoznacznie przesądził, że bank nie może naliczać odsetek od prowizji, opłat, składek ubezpieczeniowych i innych pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego, które zostały doliczone do kapitału, ale nigdy fizycznie nie trafiły do rąk konsumenta.

Dla tysięcy polskich kredytobiorców oznacza to zielone światło do dochodzenia roszczeń w oparciu o tzw. sankcję kredytu darmowego (SKD) — mechanizm, który w wielu przypadkach prowadzi do zwrotu wszystkich odsetek i kosztów kredytu.

W niniejszym wpisie wyjaśniam, co dokładnie orzekł Trybunał, co wyrok oznacza w praktyce i co powinieneś zrobić, jeśli spłacasz kredyt konsumencki lub pożyczkę zaciągniętą w ostatnich latach.

Wyrok TSUE w sprawie C-744/24

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z dnia 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24 (P.W. przeciwko Bankowi Polska Kasa Opieki S.A.)

Sprawa C-744/24 trafiła do Luksemburga na skutek pytania prejudycjalnego zadanego przez polski sąd rozpatrujący spór konsumenta (P.W.) z Bankiem Polska Kasa Opieki S.A. Stan faktyczny był modelowy dla praktyki, która od lat budziła wątpliwości prawne.

Konsument zawarł umowę kredytu konsumenckiego, w której do tzw. „całkowitej kwoty kredytu” bank doliczył prowizję za udzielenie kredytu oraz koszt ubezpieczenia. Kwoty te nie zostały wypłacone konsumentowi — zostały od razu zatrzymane przez bank (tzw. kredytowanie kosztów kredytu). Mimo to bank naliczał odsetki umowne od całego tak skalkulowanego kapitału, a więc także od środków, których konsument nigdy nie otrzymał do dyspozycji.

Pytania prejudycjalne sprowadzały się do trzech zasadniczych kwestii.

Po pierwsze — czy doliczenie prowizji i składki ubezpieczeniowej do „całkowitej kwoty kredytu” w rozumieniu dyrektywy 2008/48/WE jest dopuszczalne. Po drugie — czy bank może naliczać odsetki umowne od kwot, które nie zostały faktycznie udostępnione konsumentowi. Po trzecie — czy taka praktyka, powiązana z nieprawidłowym wskazaniem RRSO i całkowitej kwoty do zapłaty, stanowi naruszenie obowiązków informacyjnych uzasadniające zastosowanie sankcji kredytu darmowego.

Trybunał odpowiedział na wszystkie trzy pytania po myśli konsumentów — i to w sposób znacznie bardziej kategoryczny, niż spodziewała się branża bankowa.

Definicja „całkowitej kwoty kredytu” vs. „całkowitego kosztu kredytu”

Rdzeniem uzasadnienia wyroku jest interpretacja dwóch kluczowych pojęć dyrektywy 2008/48/WE w sprawie umów o kredyt konsumencki — „całkowitej kwoty kredytu” (art. 3 lit. l) oraz „całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta” (art. 3 lit. g).

TSUE jednoznacznie potwierdził to, co wynikało już z wcześniejszych orzeczeń (m.in. C-377/14 Radlinger), ale co w polskiej praktyce rynkowej nadal było ignorowane: oba pojęcia wzajemnie się wykluczają.

„Całkowita kwota kredytu” obejmuje wyłącznie środki faktycznie oddane konsumentowi do dyspozycji — a więc te, którymi konsument może swobodnie rozporządzać.

Nie mieszczą się w niej żadne kwoty przeznaczone na pokrycie zobowiązań związanych z samym kredytem, takie jak prowizje, opłaty przygotowawcze, składki ubezpieczeniowe, koszty prowadzenia rachunku czy jakiekolwiek inne opłaty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z zawarciem umowy. Te ostatnie należą bowiem do „całkowitego kosztu kredytu” — odrębnej i rozłącznej kategorii.

Konsekwencja jest prosta, ale ma fundamentalne znaczenie. Jeśli bank wypłacił konsumentowi 40 000 zł, a dodatkowo „skredytował” 10 000 zł prowizji i 5 000 zł składki ubezpieczeniowej — to w rozumieniu dyrektywy „całkowita kwota kredytu” wynosi 40 000 zł, a nie 55 000 zł. I tylko od tych 40 000 zł może być legalnie naliczane oprocentowanie.

Naruszenie obowiązków informacyjnych jako fundament roszczeń

Druga warstwa wyroku dotyczy skutków niewłaściwego rozróżnienia tych pojęć dla obowiązków informacyjnych banku.

Zgodnie z art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48/WE (implementowanym w polskim prawie w art. 30 ustawy o kredycie konsumenckim), umowa kredytu musi w sposób jasny i zwięzły określać m.in. całkowitą kwotę kredytu, całkowity koszt kredytu, rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO) oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta.

Trybunał stwierdził, że gdy bank zawyża „całkowitą kwotę kredytu” poprzez wliczenie do niej kosztów pozaodsetkowych, to nieuchronnie zniekształca wszystkie pozostałe parametry umowy — RRSO jest zaniżona, całkowita kwota do zapłaty niewłaściwie skalkulowana, a konsument otrzymuje informację, która nie odpowiada rzeczywistości ekonomicznej kredytu. Tak skonstruowana umowa nie spełnia wymogu „jasnego i zwięzłego” określenia istotnych elementów umowy w rozumieniu dyrektywy.

To właśnie naruszenie obowiązków informacyjnych — a nie samo pobranie odsetek od kosztów — stanowi podstawę do zastosowania sankcji kredytu darmowego.

Co istotne, TSUE odrzucił argumentację, według której wystarczające jest, by konsument „w ostatecznym rozrachunku” mógł zrekonstruować prawdziwą strukturę kredytu z treści umowy.

Obowiązek informacyjny musi być spełniony w sposób, który umożliwia przeciętnemu konsumentowi zrozumienie faktycznych kosztów i struktury kredytu bez potrzeby samodzielnej analizy prawnej czy matematycznej.

Mechanizm Sankcji Kredytu Darmowego (SKD) w praktyce

Sankcja kredytu darmowego uregulowana jest w art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim. Jej istota sprowadza się do tego, że w przypadku naruszenia przez kredytodawcę określonych obowiązków informacyjnych (w tym wynikających z art. 30 u.k.k.), konsument — po złożeniu pisemnego oświadczenia — zwraca kredyt bez odsetek i bez innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy, w terminach określonych w umowie.

Oznacza to, że konsument oddaje wyłącznie otrzymany kapitał.

W praktyce skutki ekonomiczne sankcji są bardzo dotkliwe dla banku i niezwykle korzystne dla kredytobiorcy.

Posłużę się uproszczonym przykładem.

Załóżmy, że konsument zaciągnął kredyt konsumencki na 50 000 zł na 5 lat, z prowizją 5 000 zł doliczoną do kapitału i oprocentowaniem 10 % rocznym naliczanym — zgodnie z praktyką zakwestionowaną przez TSUE — od całej sumy 55 000 zł. W okresie kredytowania konsument zapłaciłby łącznie kilkanaście tysięcy złotych odsetek, z czego około tysiąca złotych stanowiłyby „piętrowe” odsetki, czyli odsetki od prowizji. Po skutecznym powołaniu się na SKD konsument nie musi zapłacić ani tych odsetek, ani samej prowizji — zwraca wyłącznie realnie wypłacone 50 000 zł. Jeżeli kredyt został już spłacony, bank musi zwrócić konsumentowi całą uiszczoną kwotę odsetek i prowizji jako świadczenie nienależne.

Aby skorzystać z SKD, konsument musi złożyć kredytodawcy pisemne oświadczenie o skorzystaniu z sankcji. Uprawnienie to wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy — czyli, co do zasady, od dnia spłaty kredytu. To bardzo ważny termin, o którym w dalszej części wpisu piszę osobno.

Wyrok TSUE w sprawie C-744/24

Tryumf konsumentów — komentarz kancelarii prawnej CGO Recovery

Pierwsze komentarze po ogłoszeniu wyroku były jednoznaczne.

Kancelaria prawna CGO Recovery, która od lat specjalizuje się w sprawach z zakresu sankcji kredytu darmowego, oceniła orzeczenie jako moment przełomowy dla polskiego rynku kredytów konsumenckich. W opublikowanym stanowisku podkreślono, że TSUE ostatecznie rozwiał wątpliwości, które polskie sądy powszechne rozstrzygały niejednolicie — część z nich oddalała powództwa konsumentów, przyjmując szeroką interpretację pojęcia „całkowitej kwoty kredytu”.

Po wyroku z 23 kwietnia 2026 r. taka linia orzecznicza staje się nie do utrzymania. Zgodnie z zasadą pierwszeństwa prawa unijnego i obowiązkiem prounijnej wykładni, polskie sądy mają obowiązek stosować interpretację przedstawioną przez Trybunał.

Kancelaria zwraca uwagę, że wyrok nie tylko otwiera drogę do masowych pozwów, ale też istotnie zwiększa szanse powodzenia spraw już toczących się w sądach — wiele z nich zostało zawieszonych właśnie do czasu rozstrzygnięcia pytania prejudycjalnego w sprawie C-744/24.

Związek Banków Polskich — TSUE nie otwiera drogi do zastosowania sankcji kredytu darmowego

Sektor bankowy zareagował na wyrok w sposób, który pozwolę sobie określić jako obronny.

Związek Banków Polskich wydał komunikat, w którym — ustami prezesa dra Tadeusza Białka — utrzymuje, że orzeczenie TSUE w sprawie C-744/24 nie otwiera drogi do masowego i automatycznego stosowania sankcji kredytu darmowego. ZBP stoi na stanowisku, że naliczanie odsetek od kosztów kredytu nie jest samo w sobie naruszeniem obowiązków informacyjnych i że zastosowanie sankcji wymaga każdorazowo indywidualnej oceny konkretnej umowy z uwzględnieniem dotychczasowego dorobku orzeczniczego Trybunału.

W mojej ocenie jest to stanowisko, które bagatelizuje znaczenie wyroku.

TSUE wypowiedział się jednoznacznie: praktyka wliczania kosztów pozaodsetkowych do całkowitej kwoty kredytu zniekształca obowiązkowe elementy informacyjne umowy, a zniekształcenie tych elementów — jeśli utrudnia konsumentowi rozeznanie rzeczywistej ekonomii kredytu — rodzi skutek w postaci możliwości zastosowania SKD.

Oczywiście, każdą sprawę należy rozpatrywać indywidualnie — to zresztą żelazna zasada procesu cywilnego. Nie oznacza to jednak, że „nic się nie zmieniło”, jak sugerują niektóre głosy ze środowiska bankowego.

Zmieniło się bardzo wiele: przede wszystkim ciężar dowodu w sądzie zdecydowanie przesunął się na stronę banku, który teraz musi wykazać, że jego umowa — wbrew stanowisku TSUE — spełnia standardy informacyjne dyrektywy.

Skutki wyroku dla polskich konsumentów

Z punktu widzenia kredytobiorcy wyrok C-744/24 ma trzy zasadnicze konsekwencje.

Po pierwsze — każdy konsument, który zawarł umowę kredytu konsumenckiego lub pożyczki konsumenckiej w ostatnich latach i którego umowa przewidywała „skredytowanie” prowizji, opłat lub składek ubezpieczeniowych naliczanych wraz z odsetkami, powinien sprawdzić, czy nie przysługuje mu prawo do skorzystania z sankcji kredytu darmowego. Dotyczy to zarówno kredytów spłacanych, jak i już spłaconych.

Po drugie — termin na złożenie oświadczenia o skorzystaniu z SKD jest bezwzględny i krótki. Uprawnienie wygasa z upływem roku od dnia wykonania umowy, a więc co do zasady od dnia spłaty ostatniej raty. To oznacza, że jeżeli spłaciłeś kredyt na przykład w maju 2025 r., masz czas do maja 2026 r. Nie odkładaj analizy umowy — w sprawach SKD czas gra przeciwko konsumentowi.

Po trzecie — wyrok otwiera drogę do cesji wierzytelności. Kredytobiorca, który nie chce sam prowadzić sporu z bankiem, może przenieść roszczenie na wyspecjalizowany podmiot i uzyskać zapłatę „od ręki”. Legalność takiej cesji, kwestionowana wcześniej przez banki, została w ostatnich orzeczeniach TSUE potwierdzona.

Skutki dla banków i firm pożyczkowych

Dla rynku finansowego konsekwencje wyroku są dalekosiężne.

W krótkiej perspektywie banki i firmy pożyczkowe muszą liczyć się z falą pozwów. Szacunki branżowe mówią o ponad miliardowych rezerwach, które sektor bankowy już zaczął tworzyć na poczet potencjalnych roszczeń z tytułu SKD. Skala ekspozycji zależeć będzie od tego, jak szeroko konsumenci i ich pełnomocnicy będą interpretować przesłanki zastosowania sankcji — a po wyroku TSUE pole tej interpretacji znacząco się poszerzyło.

W dłuższej perspektywie wyrok wymusi głęboką przebudowę praktyk rynkowych.

Banki i firmy pożyczkowe będą musiały zrezygnować z „piętrowego” modelu oprocentowania, w którym odsetki naliczane są również od skredytowanych prowizji i składek. Umowy kredytu konsumenckiego będą wymagały precyzyjnego rozdzielenia „całkowitej kwoty kredytu” od „całkowitego kosztu kredytu” i transparentnego przedstawienia RRSO odzwierciedlającego rzeczywistą ekonomię umowy.

Zmiana ta, choć finansowo kosztowna dla sektora, w dłuższym horyzoncie powinna zwiększyć zaufanie konsumentów do produktów kredytowych.

Nie można też lekceważyć skutków dla firm pożyczkowych, które w znacznie większym stopniu niż banki opierały swoje modele biznesowe na wysokich prowizjach doliczanych do kapitału. Dla części z nich wyrok TSUE może oznaczać konieczność gruntownej rekonstrukcji oferty produktowej, a w skrajnych przypadkach — nawet problemów z płynnością.

Wyrok TSUE w sprawie C-744/24

Jak mogę Ci pomóc — bezpłatna analiza Twojej umowy

Jako radca prawny od lat prowadzę sprawy konsumenckie przeciwko bankom i firmom pożyczkowym. Wiem, że dla konsumenta najtrudniejsze jest pierwsze pytanie: „czy moja umowa w ogóle nadaje się do SKD?”. Żeby na nie odpowiedzieć, wystarczy rzut oka doświadczonego prawnika na kilka kluczowych postanowień umowy i harmonogram spłat.

Dlatego proponuję Ci bezpłatną analizę umowy kredytu konsumenckiego lub pożyczki.

Prześlij mi skan lub zdjęcie umowy, a w ciągu kilku dni roboczych otrzymasz odpowiedź, czy w Twojej sprawie istnieją podstawy do skorzystania z sankcji kredytu darmowego lub innych roszczeń (np. zwrotu proporcjonalnej części prowizji po wcześniejszej spłacie). Jeśli analiza wykaże, że sprawa ma szansę powodzenia — zaproponuję dogodny dla Ciebie model współpracy.

Pamiętaj — termin na skorzystanie z SKD wynosi rok od dnia wykonania umowy. Im szybciej przeanalizujesz swoją sytuację, tym większe szanse, że nie stracisz swoich uprawnień. Po wyroku TSUE w sprawie C-744/24 masz wreszcie pewność, że prawo jest po Twojej stronie.

Napisz do mnie już dziś — bezpłatna analiza Twojej umowy to pierwszy krok do odzyskania tego, co bank niesłusznie Ci naliczył.

Marcin Marusiński
radca prawny

***

WIBOR w sądach: Przełomowe wyroki 2025–2026 i co oznaczają dla Twojego kredytu

Przez lata WIBOR był traktowany jak nienaruszalna podstawa oprocentowania kredytów złotowych. Dziś coraz więcej sądów w Polsce przyznaje kredytobiorcom rację – i zasądza zwrot nadpłat, eliminuje wskaźnik z umów, a niekiedy unieważnia całe umowy kredytowe.

Co zmieniło się w ostatnich miesiącach i czy Twój kredyt nadaje się do zakwestionowania? [Czytaj dalej…]

W czym mogę Ci pomóc?

Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

Jeżeli potrzebujesz indywidualnej płatnej pomocy prawnej, to zapraszam Cię do kontaktu.

Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez CGO Legal Chajdas Gawlak Owczarek sp. k. w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: Polityka prywatności.

    { 0 komentarze… dodaj teraz swój }

    Dodaj komentarz

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez CGO Legal Chajdas Gawlak Owczarek sp. k. w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: Privacy Policy. Personal Data.

    Poprzedni wpis: