Marcin Marusiński

radca prawny

Specjalizuję się w prawie cywilnym i gospodarczym. Reprezentuję konsumentów w sporach z instytucjami finansowymi. Posiadam duże doświadczenie procesowe.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się!

Rzecznik Generalny TSUE po stronie kredytobiorców — opinia w sprawie C-831/24 (Machski)

Marcin Marusiński15 czerwca 2026Komentarzy (0)

Niespełna dwa miesiące po przełomowym wyroku TSUE w sprawie C-744/24 polscy kredytobiorcy otrzymali kolejny silny sygnał z Luksemburga.

W dniu 11 czerwca 2026 r. Rzecznik Generalny Dean Spielmann przedstawił opinię w polskiej sprawie C-831/24 (Machski) — i opinia ta po raz kolejny ustawia ciężar dowodu po stronie banków.

Rzecznik jednoznacznie stwierdził, że sąd krajowy rozpoznający sprawę o sankcję kredytu darmowego ma obowiązek z urzędu zbadać, czy umowa kredytu spełnia wszystkie wymogi informacyjne dyrektywy 2008/48/WE — i nie może ograniczać kontroli wyłącznie do zarzutów podniesionych przez konsumenta.

Dla każdego kredytobiorcy, który zastanawia się nad pozwem, to przekaz nie do przecenienia: nie musisz być prawnikiem, żeby wykryć wszystkie błędy w umowie. Wystarczy, że trafisz z nią do sądu, a obowiązek ich znalezienia spoczywa na sędziach.

W niniejszym wpisie wyjaśniam, czym dokładnie jest opinia Rzecznika Generalnego, dlaczego jest tak istotna dla blisko 25 000 spraw SKD toczących się dziś w polskich sądach oraz co — na podstawie pozostałych pytań prejudycjalnych — czeka nas w najbliższych miesiącach.

Czym jest opinia Rzecznika Generalnego i czym różni się od wyroku TSUE

Zanim przejdę do meritum, warto wyjaśnić jedną podstawową kwestię, bo część komentarzy w mediach miesza opinię Rzecznika z samym wyrokiem.

Rzecznik Generalny (Advocate General) to niezależny prawnik wchodzący w skład Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, którego zadaniem jest przygotowanie pisemnej, uzasadnionej propozycji rozstrzygnięcia sprawy.

Opinia jest publikowana zwykle kilka miesięcy przed wyrokiem i — co kluczowe — nie wiąże samego Trybunału.

W praktyce jednak TSUE w ok. 75–80 % spraw przychyla się do stanowiska Rzecznika, dlatego opinie te są traktowane przez praktyków jako bardzo silny prognostyk kierunku przyszłego orzeczenia.

W sprawie C-831/24 opinię wydał Rzecznik Generalny Dean Spielmann — doświadczony sędzia, były prezes Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, znany z konsumenckiej i ochronnej linii orzeczniczej. Już sam jego dobór sygnalizował, w jakim kierunku może pójść uzasadnienie.

Stan faktyczny sprawy C-831/24 (Machski)

Sprawa trafiła do TSUE z pytania prejudycjalnego zadanego przez Sąd Rejonowy w Białymstoku.

W stanie faktycznym konsument (P. Machski) zawarł z bankiem umowę kredytu konsumenckiego, a następnie — powołując się na naruszenia obowiązków informacyjnych — wystąpił z roszczeniem opartym na art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim, czyli o zastosowanie sankcji kredytu darmowego.

W toku procesu sąd dostrzegł szereg dodatkowych nieprawidłowości w umowie, których jednak konsument nie podniósł w swoich zarzutach.

Powstało pytanie zasadnicze: czy sąd ma prawo (i obowiązek) brać pod uwagę także te niewskazane naruszenia, czy też granice rozpoznania sprawy wyznaczają zarzuty powoda.

Pytanie ma wymiar fundamentalny.

Polskie sądy powszechne rozstrzygały tę kwestię niejednolicie — część przyjmowała formalistyczne podejście („sąd bada to, co powód wskazał”), inne — szeroką ochronę konsumencką („sąd ma obowiązek pełnej kontroli umowy”). Rozbieżność ta wstrzymywała setki, jeśli nie tysiące spraw.

Trzy pytania prejudycjalne białostockiego sądu

Sąd Rejonowy w Białymstoku zadał TSUE trzy pytania, które razem rysują pełny obraz wątpliwości polskiej praktyki orzeczniczej w zakresie SKD:

Pytanie pierwsze — granice badania umowy. Czy sąd krajowy rozpoznający spór konsumencki o sankcję kredytu darmowego ma obowiązek z urzędu badać całość umowy pod kątem zgodności z obowiązkami informacyjnymi wynikającymi z art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48/WE, czy też powinien ograniczyć się wyłącznie do naruszeń wskazanych w pozwie?

Pytanie drugie — wcześniejsza spłata. Jak precyzyjnie kredytodawca musi wyjaśnić konsumentowi zasady wcześniejszej spłaty kredytu i jej finansowe konsekwencje (w tym wpływ na całkowity koszt kredytu)? Czy ogólnikowe odesłanie do przepisów ustawy spełnia wymóg „jasnego i zwięzłego” przedstawienia tej informacji?

Pytanie trzecie — proporcjonalność sankcji. Czy każde naruszenie obowiązków informacyjnych — także drobne, formalne — automatycznie uzasadnia zastosowanie tak surowej sankcji jak SKD, czy też sąd powinien rozważyć proporcjonalność tej sankcji do wagi naruszenia?

Rzecznik Generalny w opinii z 11 czerwca 2026 r. odniósł się szczegółowo do pierwszego pytania. Stanowisko co do pytań drugiego i trzeciego pojawi się w wyroku Trybunału — i to właśnie one będą decydować o ostatecznym kształcie SKD jako instytucji.

Opinia Rzecznika Generalnego Deana Spielmanna — sąd bada z urzędu

Esencja opinii sprowadza się do jednej tezy: sąd krajowy ma obowiązek z urzędu zbadać, czy umowa kredytu konsumenckiego zawiera w sposób zwięzły i jasny wszystkie informacje wymagane w art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48/WE. Zakres tej kontroli nie może być ograniczony do zarzutów podniesionych przez konsumenta.

Rzecznik Spielmann uzasadnił to klasycznie konsumencką argumentacją wywodzoną z dotychczasowego orzecznictwa TSUE (w tym wyroków Pannon GSM, Aziz, Karel de Grote-Hogeschool). Konsument w sporze z bankiem jest stroną strukturalnie słabszą — zarówno pod względem wiedzy ekonomicznej, jak i prawnej. Skuteczność ochrony konsumenckiej, której wymaga prawo unijne, byłaby iluzoryczna, gdyby zakres badania sądu zależał od tego, jak dobrze konsument (lub jego pełnomocnik) potrafi zidentyfikować wszystkie niedostatki umowy. Sąd ma więc nie tylko prawo, ale obowiązek pełnej kontroli umowy z perspektywy obowiązków informacyjnych przedsiębiorcy.

Co istotne, Rzecznik nie wypowiedział się co do tego, jakie konkretne naruszenia uzasadniają zastosowanie sankcji kredytu darmowego — to przedmiot pytań drugiego i trzeciego. Opinia jest więc, jak słusznie zauważył Rzecznik Finansowy, wypowiedzią o charakterze proceduralnym, nie materialnoprawnym. Jej znaczenie jest jednak ogromne: przesądza, że obowiązkiem sędziego polskiego jest „przejrzeć” umowę od początku do końca pod kątem zgodności z wymogami dyrektywy.

Rzecznik Generalny TSUE po stronie kredytobiorców — opinia w sprawie C-831/24 (Machski)

Co odpowiedź na pierwsze pytanie znaczy dla konsumenta

Praktyczne konsekwencje opinii — zakładając, że TSUE w wyroku ją podzieli — są bardzo wymierne. Po pierwsze, konsument nie musi być prawnikiem ani specjalistą od kredytów konsumenckich, żeby skutecznie domagać się SKD. Wystarczy, że zainicjuje postępowanie, wskazując przynajmniej niektóre wadliwości umowy. Resztę naruszeń sąd ma obowiązek odnaleźć samodzielnie.

Po drugie, opinia istotnie podnosi szanse powodzenia spraw już toczących się. Sędzia, który chciałby oddalić powództwo z uwagi na brak konkretnego zarzutu, musi teraz najpierw przeprowadzić własną kontrolę całej umowy. W wielu sprawach, w których konsument trafił na bardziej formalistyczny skład orzekający, otwiera to ścieżkę do korzystnego rozstrzygnięcia.

Po trzecie — i to jest niedoceniany efekt — opinia wzmacnia pozycję pełnomocników konsumentów na etapie przygotowania pozwu. Skoro sąd bada umowę z urzędu, nie ma już potrzeby konstruowania pozwu jak listy kontrolnej z dziesiątkami zarzutów. Wystarczy solidnie umotywowane stanowisko, wskazujące główne osi sporu — a sąd dopracuje analizę szczegółową.

Co dalej — pytania, na które czekamy

Wyrok TSUE w sprawie C-831/24 — który zakończy postępowanie — spodziewany jest w drugiej połowie 2026 r. lub na początku 2027 r. To wtedy poznamy odpowiedzi na dwa pozostałe, kluczowe pytania.

Pytanie drugie rozstrzygnie, czy bank, który ograniczył się do odesłania konsumenta do przepisów ustawy w zakresie wcześniejszej spłaty kredytu, wykonał swój obowiązek informacyjny. Polskie banki masowo posługują się ogólnikowymi sformułowaniami typu „zasady wcześniejszej spłaty określa ustawa o kredycie konsumenckim”. Jeżeli TSUE uzna to za niewystarczające — fala roszczeń z tytułu SKD jeszcze przybierze.

Pytanie trzecie dotyczy zasady proporcjonalności i będzie dla branży bankowej linią ostatniej obrony. Banki argumentują, że SKD — sankcja prowadząca de facto do zwrotu kredytu wyłącznie w wysokości kapitału — jest niewspółmierna do drobnych, formalnych naruszeń informacyjnych. Konsumenccy pełnomocnicy odpowiadają, że dyrektywa 2008/48/WE wymaga sankcji „skutecznych, proporcjonalnych i odstraszających”, a polski ustawodawca wyraźnie wybrał właśnie SKD jako odpowiedź na naruszenia katalogu z art. 30 u.k.k. Rozstrzygnięcie TSUE wyznaczy granicę między „naruszeniem uzasadniającym SKD” a „naruszeniem zbyt drobnym, by uzasadnić tak surową sankcję”.

Związek z wyrokiem TSUE z 23 kwietnia 2026 r. (C-744/24)

Opinia w sprawie Machski to nie odrębna sprawa, lecz logiczne uzupełnienie kwietniowego wyroku w sprawie C-744/24, o którym pisałem w poprzednim wpisie.

Tamten wyrok przesądził materialnie — wskazał konkretne naruszenie obowiązku informacyjnego (zawyżenie „całkowitej kwoty kredytu” o doliczone koszty), które uzasadnia zastosowanie SKD. Sprawa C-831/24 dopowie nam stronę proceduralną: jak głęboko sąd bada umowę i kiedy naruszenie jest na tyle poważne, by uruchomić sankcję.

Z punktu widzenia konsumenta najlepiej jest myśleć o obu sprawach łącznie: C-744/24 daje konsumentowi argument („bank naliczał odsetki od kosztów — to naruszenie informacyjne”), a C-831/24 daje narzędzie procesowe („sąd ma obowiązek samodzielnie zbadać całą moją umowę”). Razem tworzą znacznie silniejszą pozycję procesową niż każda z tych spraw z osobna.

Reakcja sektora bankowego

Banki na opinię Rzecznika zareagowały — co przewidywalne — z dystansem.

Część komunikatów akcentuje, że opinia ma charakter proceduralny i nie przesądza o materialnoprawnej zasadności SKD w konkretnych sprawach.

Niektóre kancelarie obsługujące banki sygnalizują też możliwość kierowania propozycji ugodowych w sprawach, w których kontrola sądu z urzędu mogłaby ujawnić dodatkowe naruszenia umowy. To bardzo wymowne — sygnał, że sektor zdaje sobie sprawę z faktycznego znaczenia opinii.

Z drugiej strony, Rzecznik Finansowy oraz organizacje konsumenckie ocenili opinię jednoznacznie pozytywnie. Również w postępowaniu występował z uwagami pisemnymi Rzecznik Finansowy, który konsekwentnie opowiadał się za szeroką, prounijną wykładnią obowiązków sądu.

Skutki praktyczne — jak działać już teraz

Z punktu widzenia kredytobiorcy opinia Rzecznika Generalnego ma jeden, ale bardzo wyraźny przekaz: warto działać już teraz, a nie czekać na wyrok.

Po pierwsze — termin na powołanie się na SKD wciąż wynosi rok od dnia spłaty kredytu, a wyrok TSUE w sprawie Machski pojawi się dopiero za kilka miesięcy.

Po drugie — coraz większa liczba sądów już dziś orientuje się na linię prounijną, więc procesy rozpoczęte teraz mogą zostać zakończone szybciej, niż wskazywałby kalendarz luksemburski.

Po trzecie — w razie rozstrzygnięcia korzystnego dla konsumenta sądy w sprawach już zawisłych będą zobowiązane do uwzględnienia stanowiska TSUE; nie trzeba więc dla niego startować od zera.

Praktyczna rekomendacja: jeśli rozważasz pozew o SKD, złóż go już teraz.

Sprawy SKD są obecnie rozpatrywane długo (1–2 lata), a do czasu wyroku w niej Twoja sprawa zdąży dotrzeć do momentu, w którym dopiero TSUE rozstrzygnie kluczowe pytania.

Jak mogę Ci pomóc — bezpłatna analiza Twojej umowy

Jako radca prawny prowadzący sprawy z zakresu sankcji kredytu darmowego widzę z dnia na dzień, jak zmienia się klimat orzeczniczy.

Wyrok C-744/24, opinia w sprawie Machski, kolejne pytania prejudycjalne polskich sądów — to wszystko buduje moment, w którym konsumenci mają realnie najsilniejszą od lat pozycję wobec banków i firm pożyczkowych.

Dlatego ponownie zapraszam do skorzystania z bezpłatnej analizy umowy kredytu konsumenckiego lub pożyczki.

Prześlij mi skan umowy, a w ciągu kilku dni roboczych otrzymasz odpowiedź: czy w Twojej sprawie istnieją podstawy do zastosowania sankcji kredytu darmowego, jakie konkretnie naruszenia można wskazać i ile możesz odzyskać.

Jeśli sprawa kwalifikuje się do dalszego prowadzenia — zaproponuję dogodny dla Ciebie model współpracy.

Pamiętaj: termin na powołanie się na SKD to rok od dnia wykonania umowy. Im wcześniej przeanalizujesz swoją umowę tym mniejsze ryzyko, że stracisz swoje uprawnienia.

Napisz do mnie już dziś — bezpłatna analiza Twojej umowy to pierwszy krok do realnego odzyskania odsetek i kosztów, których bank nie miał prawa Ci policzyć.

Marcin Marusiński
radca prawny

***

Przełomowy wyrok TSUE! To koniec z odsetkami od kosztów kredytowych

Wyrok TSUE w sprawie C-744/24 z 23 kwietnia 2026 r. jest tym, na co od miesięcy czekali kredytobiorcy, prawnicy konsumenccy i — choć z innych powodów — zarządy banków.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jednoznacznie przesądził, że bank nie może naliczać odsetek od prowizji, opłat, składek ubezpieczeniowych i innych pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego, które zostały doliczone do kapitału, ale nigdy fizycznie nie trafiły do rąk konsumenta.

Dla tysięcy polskich kredytobiorców oznacza to zielone światło do dochodzenia roszczeń w oparciu o tzw. sankcję kredytu darmowego (SKD) — mechanizm, który w wielu przypadkach prowadzi do zwrotu wszystkich odsetek i kosztów kredytu [Czytaj dalej…]

W czym mogę Ci pomóc?

Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

Jeżeli potrzebujesz indywidualnej płatnej pomocy prawnej, to zapraszam Cię do kontaktu.

Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez CGO Legal Chajdas Gawlak Owczarek sp. k. w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: Polityka prywatności.

    { 0 komentarze… dodaj teraz swój }

    Dodaj komentarz

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez CGO Legal Chajdas Gawlak Owczarek sp. k. w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: Privacy Policy. Personal Data.

    Poprzedni wpis: